Cegła - Literatura - Proza - Poezja
JEST JUŻ 24 NUMER MAGAZYNU CEGŁA - PIECZĘĆ, PYTAJ W KSIĘGARNI TAJNE KOMPLETY, PRZEJŚCIE GARNCARSKIE 2, WROCŁAW
AKTUALNOŚCI MEDIA PODREALIZM CEGIELNIA WASZE & NASZE WYWIADY LINKI KSIĘGA GOŚCI REDAKCJA
 
 
WRÓĆ | WYDRUKUJ

Piotr Rybczyński

PRAWNE I SPOŁECZNE ASPEKTY UPRZEDMIOTOWIENIA NIEWOLNIKA W RZYMIE PÓŹNEJ REPUBLIKI I PRYNCYPATU

Historia niewolnictwa pojmowana jako kształtowanie się pewnego procesu społecznego towarzyszyła ewolucji ludzkości niemal od początku jej świadomego istnienia. Po pojawieniu się istoty określonej później jako homo sapiens wyodrębnił się niejako na naszej planecie drugi gatunek zdefiniowany jako servus, któremu prawa do utożsamiania się ze słowem homo (w medycznym znaczeniu sapiens, ponieważ rzeczownik homo oprócz servus, mancipium, ancilla, puer, partus ancillae określał także niewolnika) w różnych okresach dziejowych, w rozmaitych miejscach naszej planety i z diametralnie różnych przyczyn nie dających się sprowadzić do wspólnego mianownika, odmawiano.
Aby przedstawić genezę instytucji musimy cofnąć się do czasów mozolnie rozpoczynającego się marszu ku postępowi oraz walki o ujarzmienie natury. Cechą naszego starszego o kilkanaście tysięcy lat kolegi mogącą służyć jako animalistyczny argument zwolenników darwinizmu było zdominowanie większości własnych poczynań chęcią podporządkowania sobie innych i posiadania jak największej władzy na jak największym terytorium. Pod względem wyposażenia w pomocne do tego celu gadżety natura nie zaproponowała wprost naszym przodkom żadnej gwarancji wyjścia cało z konfrontacji nie tylko ze zwierzętami, ale również z innymi ludźmi. Biologiczne posiadanie kłów i pazurów przez lwa nie tyle uczyniło jego życie łatwym i przyjemnym, ile było wystarczającym gwarantem stabilności i poszanowania pewnych reguł obowiązujących na danym terytorium. Próby instalowania sobie w okolicach szczęki zwierzęcego uzębienia i przytwierdzania ostrych paznokci do kończyn po kilku tysiącach lat bez spektakularnego sukcesu skłoniły homo sapiens do poszukiwania innych obszarowo znaczeń dominacji. Substytut kłów i pazurów odnalazł w stosunkach społecznych i z powodzeniem przełożył na nie jedno z podstawowych prawideł przyrody - lepiej jeść niż być jedzonym. Tak powstało prawo, którego głównym założeniem i pierwotnym celem było usankcjonowanie niczym nieograniczonej władzy wolnych nad niewolnymi, przy maksymalnym ograniczeniu możliwości obrony tych ostatnich. Prawo niewolnicze(1)jest najstarszym typem prawa w ogóle(2)i paradoksalnie właśnie ono dało sygnał do podejmowania starań o objęcie innych sfer życia publicznego i prywatnego rozmaitymi zakazami i zakazami.
Entymologia wywodzi termin od jeńców, którzy na podstawie prawa wojny - ius bellum mogli zostać zabici, ale przez ocalenie stali się servi - służący(3). Określenie mancipium pochodzi od chwytania wrogów ręką - manu (Florentinus D.1,5,4,2).
Terminem niewolnictwo klasyczne przyjęło się określać w Rzymie system stosunków prawno-społecznych, który swoją najbardziej klarowną i jednocześnie najbardziej zwyrodniałą formę ukazał w prawie ostatnich wieków republiki i początku pryncypatu.
Patriarchalny charakter wcześniejszej niewoli, niejako ukryty poprzez zamieszkiwanie pod wspólnym dachem stawiał nielicznych servi pośród członków rodzin.
Niewolnicy rodzą się nimi albo się nimi stają: Servi autem aut nascuntur aut fiunt (I.1,3,4)(4). Zgodnie z prawem narodów są nimi jeńcy wojenni:
Iure gentium servi nostri sunt, qui ab hostibus capiunturaut (...) oraz urodzeni z niewolnic:(..) qui ex ancillis nostris nascuntur (Marcianus D.1,5,51).
Niewola nie mogłaby się rozwinąć bez rzesz ludności przewijających się przez tereny znajdujące się pod wpływem Rzymu, w dużej mierze w skutek zwycięskich działań wojennych w basenie Morza Śródziemnego. Dla przykładu klęska Hannibala i utrata Tarentu kosztowały go 30 tyś, wojna z Epirem w 168 r. p.n.e. przyniosła 150 tyś, Sardynia 80 tyś, podbicie u schyłku I w. p.n.e. sycylijskiego Argigentium wzbogaciło Rzym o 25 tyś. niewolników, porównywalne ilości zwycięskie kampanie dowodzone przez Sullę i Pompejusza. Liczba niewolników obliczona przez Plutarcha(5)zdobytych podczas trwania kampanii gallijskiej (58-50 r. p.n.e.) to milion jeńców.
Przeniesienie własności zdobyczy na osoby prywatne - venditio sub hasta odbywało się w drodze licytacji publicznej, kupno bez udziału państwa posiadającego monopol na obrót captivitatis nie przenosiło własności i rodziło odpowiedzialność z tytułu przywłaszczenia rzeczy (D.49,15,20,1 - res publicae) stanowiącej własność państwa - lex Iulia de peculatu (D.48,13,4).
Ludność, która nie została wzięta do niewoli zwykle otrzymywała obywatelstwo sine suffragio - bez prawa do głosowania na zgromadzeniach, ius honorum - piastowania urzędów oraz ius conubii - zgodnego z rzymskim porządkiem małżeństwa i jako colonia zobowiązana była do wystawienia kontyngentu wojska na wypadek wojny.
W 338 r. p.n.e. część municypiów uzyskała ius suffragii m.in. Pedum, Tursculum i Aric. Najbardziej upośledzone były praefecturae - nie posiadające poza Rzymem własnej władzy. Od lex Iulia z 90 r. p.n.e. wszystkie miasta italskie nosiły nazwę - municipium (Rzym - urbis), na ich czele stali quadrumviri sprawujący iuri dicundo - władzę sądową oraz aedilicia potestate - władzę administracyjną (por. Kasjusz Dio, Historiae romanae 43,50)(6).
Wielu historyków nie wskazuje jednak wojen jako najefektywniejszego sposobu pozyskiwania niewolników zwracając uwagę na zamknięty w czasie i spektakularny charakter wojen zdobywczych.
Utratę wolności powodowało ipso iure przejście na stronę wroga oraz dobrowolne pozostawanie u niego (por. Pomponius D.49,15,3,3;D.48,19,28,1).
Taki sam skutek miało uchylanie się od służby wojskowej i desertio (incensus - dezerter na podst. S.C. Claudianum).
Obywatel przebywający w niewoli nieprzyjacielskiej był traktowany przez prawo rzymskie jako homo liber (przeciwnego zdania jest Buckland uważając ich status w świetle prawa rzymskiego za zbliżony do niewoli)(7)i po powrocie odzyskiwał swoje prawa (znajdujące się in pendendi - w zawieszeniu) na podstawie ius postliminii, za wyjątkiem posiadania animus rem rem sibi habendi oraz iustum matrimonium, regulujących stosunki faktyczne oparte na woli zainteresowanych, czasowo wyłączonej przez fakt przebywania w niewoli.
Do odzyskania wolności nie było konieczne legalne zwolnienie jeńca - dimissio.
Od Sewerów wykupieni z niewoli nieprzyjacielskiej - redempti ab hostibus przez osoby prywatne stawali się de facto niewolnikami do spłaty sumy wykupu - commercio redempti (wobec niejasności źródeł wzbudza to wątpliwości, jednak może wskazywać na to ilość operacji wojskowych, szczególnie w okresie pryncypatu oraz zasada utilitas) w odróżnieniu od virtute militium nostrorum liberati (C.8,15,12), którzy odzyskiwali prawną wolność i stanowisko.
Na wypadek śmierci w niewoli lex Cornelia de captivi Sulli z 80 r. p.n.e. (D.28,1,12) przyjmowała dla ważności czynności mortis causa jako datę zgonu moment popadnięcia w niewolę - fictio legis corneliae.
Niewolnikiem mógł stać się obcokrajowiec schwytany na terenie państwa, pochodzący z kraju nie związanego traktatem wieczystego pokoju, przyjaźni i przymierza: foedus aequum - na równorzędnych zasadach lub foedus iniquum - ograniczającym samodzielność (Proculus D.49,15,7 pr.1) jak rownież peregryn nie pozostający pod opieką rodu czy też obywatela rzymskiego zgodnie z zasadą:
liber captus servus fit (Pomponius D.49,15,5,1). Uważany był praktycznie za wroga - hostis.
Teksty wyryte w brązie przechowywano w tabularium - archiwum państwowym na Kapitolu.
Istnienie traktatu nie stanęło jednak nie na przeszkodzie uprowadzeniu i sprzedaży mieszkańców Bitynii u schyłku republiki. Pomimo uchwały senatu nakazującej przywrócenie bezprawnie odebranej wolności konflikt z właścicielami latyfundiów - beneficjentami siły roboczej, doprowadził do eskalacji i wybuchu II-ego powstania niewolników na Sycylii w 104 r. p.n.e.
Rzymianie zawierali również umowy na dostarczanie niewolników z innymi państwami. Taką niskonakładową politykę zdobywania środków z powodzeniem realizowali władcy państw ościennych. W wypadku niedoborów w skarbcu, czego częstym powodem był fiskalizm Rzymu zaprzedawali masowo w niewolę własnych obywateli, co było naturalnym prawem antycznego władcy sprawującego autorytarne rządy.
Pomimo obowiązującej od 326 r. p.n.e. zakazu - lex Poetelia papiria de nexis, niewola za długi była powszechnie praktykowana, szczególnie w rejonach gdzie kontrybucje i świadczenia spowodowały pauperyzacje społeczeństwa, sprzedaż niewypłacalnego dłużnika wraz z rodziną (nexi) poza obszar jurysdykcji rzymskiej - trans Tiberim była na porządku dziennym. Konsekwencją nadrzędności zasady libertas Romana była niemożliwość pozbawienia Rzymianina na obszarze państwa wolności (od Mariusza również dot. sprzymierzonych).
Wreszcie bardzo opłacalne było pozyskiwanie niewolników poprzez okupujących Mediterraneum Mare piratów (por. Paulus D.49,15,19,2), których liczba w I w p.n.e. osiągnęła niebezpieczne nawet dla Rzymu rozmiary. Będąc mieszkańcem nadbrzeżnej osady można się było obudzić na targu niewolniczym w Faselis czy Davos, gdzie zwykle jeńcy byli od razu przewożeni, aby towar zachować świeży. Udało się ich pokonać w 67 r. p.n.e. Pompejuszowi, kiedy zaczęli zagrażać rzymskim interesom (na porównywalną skale rynek opanowali dopiero w okresie dominatu handlarze - mangones z Północnej Afryki). Źródło to często pomijane jest przez rzymskich jurystów, gdyż zarówno faktyczne wzięcie do niewoli przez piratów:
A piratis aut latronibus capti liberi permanent (Paulus D.49,15,19,2) jak również:
Qui a latronibus captus est, servus latronum non est (D.49,15,24) nie pociągało za sobą skutków prawnych (sine causa). Zgodnie z rzymskim prawem wojny jedynie nabycie od państwa, które go jako łup wojenny (praeda) zdobyło stanowi iustum dominium, dopiero po wprowadzeniu do obrotu prywatnoprawnego mógł on być praktycznie bez ograniczeń przedmiotem transakcji kontrahentów.
Najważniejszym wydaje się źródłem przyrostu populacji była naturalna prokreacja pomiędzy niewolnikami, jako że dziecko urodzone przez niewolnicę - partus ancillae nabywało status prawny matki: Ex ancilla et libero iure gentium servus nascitur (G.1,82)(8). Przy prowadzeniu działań militarnych na tak wielką skalę równie ważne było więc prowadzenie pewnej polityki demograficznej czy też logistycznej. Po podboju Rzymianie musieli pamiętać o dostarczeniu odpowiedniej ilości branek (bello captae,captivae, ancillae) pochodzących z tego samego regionu lub już prowincji, w przeciwnym wypadku system mógłby się załamać w ciągu jednego pokolenia, gdyż:(...) ex libera et servo liber nascitur - z wolnej i niewolnika rodzi się wolny (G.1,82).
Servus sine domino - niewolnik porzucony przez właściciela jako res nullius mógł być przedmiotem occupatio (D.41,1,5,7). Uchylanie się od wpisu na sporządzaną przez cenzora co 5 lat listę obywateli również powodowało utratę wolności.
Dobrowolne zrzeczenie się na rzecz patrycjuszy wolności rodziło faktyczny stosunek dziedzicznej zależności - clientes, przejawiający się niemożnością zawarcia małżeństwa bez zgody patrona, partycypacją w jego długach, wykupieniu z niewoli oraz posagu jego córek.
W okresie cesarstwa popadała w niewolę wolna kobieta, która współżyła z niewolnikiem pomimo trzykrotnego ostrzeżenia ze strony jego pana, na co często właściciel zezwalał z zastrzeżeniem warunku, iż potomstwo zasili jego majątek (S.C. Claudinum z 52 r. n.e. - C.7,24; G.1,87; G.1,86; G.1,91; G.1,160 - Justynian zniósł ten przepis - C.7,24; I.3,12). Umów takich zakazał Hadrian - kobieta i dzieci pozostawały wolne (G.1,84).
Taki sam los spotykał wolnego mającego ponad 20 lat, który oszukańczo dał sprzedać się w niewolę, aby uczestniczyć w podziale zysku (Marcianus D.1,5,5,1), co następowało poprzez pretorski zakaz występowania w jego interesie z proclamatio in libertatem - sądowym dowodzeniem status libertatis i w konsekwencji pozostanie w niewoli.
Wolność mógł stracić również wyzwoleniec, który okazał się rażąco niewdzięczny w stosunku do byłego pana - ingratus libertus (uczynił tak Klaudiusz wobec oskarżonych przez patronów o niewdzięczność- Svet. Klaudisz 25).
Praktykowane było czynienie niewolników z porzuconych dzieci - expositio infantis. Cesarz Konstantyn formalnie zezwolił na zaprzedawanie w niewolę noworodków, z czego korzystały ubogie rodziny dla podreperowania budżetu. Pod pozorem locatio operarum zachodziła faktyczna sprzedaż potomstwa przez zwierzchnika rodziny, co nie stanowiło plagium - nielegalnego handlu ludźmi i w kompilacji justyniańskiej zostało określone jako res illicita et inhonesta (C.7,16,10) dopuszczalne tylko z uzasadnionej przyczyny, z zastrzeżeniem wykupu lub zamiany na innego niewolnika i zakazem dalszej sprzedaży.
Wreszcie każdy skazany na śmierć, walkę z dzikimi zwierzętami - damnatio ad bestias, ciężkie roboty w kopalniach - damnatio in metallum, ipso iure stawał się niewolnikiem - servi poenae (por. D.48,8,11,2; G.1,13).
Gaius nie pozostawia złudzeń, co do gradacji czy też degradacji części populacji: Ex quidem summa diviso de iure personarum haec est, quod omnes homines aut liberi sunt, aut servi - najogólniejszy oto podział co do prawa osób jest ten, że wszyscy ludzie są albo wolni albo niewolni (G.1,9). Przeniknął on wszelkie stosunki prawne, społeczne i ekonomiczne, zaznaczył obecność we wszystkich możliwych dziedzinach społecznej aktywności, determinując charakter każdej z nich.
(Oprócz liberi i servi istniało wiele stanów pośrednich określonych przez Pricharda jako Quasi- Servile Conditions - in some of them he was juristically a slave, in others a free mann: statuliberi, servi sub usus fructu manumissi, bona fide servientes, auctorati, redempti, iudicati, damnati, nexi, persons in mancipii causa, coloni - adscripti glebae)(9).
Warron w trójpodziale narzędzi przeznaczonych do pracy wymienia instrumentum mutum - narzędzia nieme jak kilof, łopata instrumentum semivocale - częściowo mówiące jak bydło oraz zwierzęta domowe i instrumentum vocale - narzędzia mówiące, czyli niewolników:
Alii in tres partes instrumenti:genus vocale et semivocale et mutum. Vocale in quo sunt servi. Semivocale in quo sunt boves, mutum in quo sunt plaustra (Varro, Rerum rusticarum 1,17).
Podobnie Gaius umieszcza ich w rodzajach rzeczy z cenniejszymi zwierzętami i gruntami (G.2,13-14a;D.33,12,2), Katon omawia łącznie ekonomikę żywienia bydła i niewolników (por. Cato, De agricultura). Zbliżenia w systematykach niewolników do instrumentum animale nie odbiegają od wcześniejszych regulacji.
Lex duodecim tabularum (451-450 p.n.e.) wyraża obojętność w stosunku do niewolników stojąc na stanowisku, iż państwo raczej ich nie broni natomiast kwestię karania pozostawia prawnym właścicielom. Opieką prawną otaczała jedynie właściciela przewidując za złamanie kości cudzego niewolnika karę 150 asów (tabl.III,7; G.3,223)(10). Nexum zakuwano w kajdany i zmuszano do pracy, jednak nawet zasądzenie (addictio) nie kreowało niewoli (tabl. III,3).
Lex Aquilia (ok. 284r. p.n.e.) skutki zabicia - occidere cudzego niewolnika przedstawia obok zwierząt należących do pecus i ustanawia jako podstawę odszkodowania jego najwyższa wartość w okresie ostatniego roku (G. 3,210) redukując w razie zranienia (Ulp. D.9,2,21 - wątpliwości dotyczą kwalifikacji czasu agonii rannego) ten okres do 30 dni (G. 3,217). Oprócz corpus servi wycena brała pod uwagę wartość szkody , która mogła być wyższa (G.3,212). Zabicie przez niewolnika złodzieja na gorącym uczynku (fur manifestus) lub cudzego niewolnika w stanie wyższej konieczności nie rodziło odpowiedzialności. Zakres odpowiedzialności prywatnoprawnej uległ rozszerzeniu na trwałe pozbawienie władztwa, bez bezpośredniego uszkodzenia lub zniszczenia:
(...) velut si quis alienum hominem aut pecudem incluserit et fame necaverit (...) - jeśli ktoś cudzego niewolnika lub bydle zamorzy głodem i dalsze (G.3,219) oraz na odpowiedzialność właściciela względem zastawnika, użytkownika i posiadacza bonae fidei (Ulp. D.9,2,17).
Właścicielom przysługuje względem nich prawo życia i śmierci- ius vitae ac necis (G.1,52:(...)dominis in servos vitae necisque potestatem esse).
Dla ius civile, servus praktycznie nie istnieje: Servi pro nullis habentur (Ulp. D.50,17,32). Nie posiada zdolności prawnej, natomiast konsekwencje posiadania zdolności do czynności prawnych dotyczą wyłącznie właściciela. Nie może posiadać własności prywatnej:(...) nihil suum habere potest (G.2,87).
Jak pisze R. Taubenschlag nie jest on podmiotem, ale przedmiotem prawa, a jego pan może z nim z mocy swego prawa własności jak każdą inną rzeczą dowolnie rozporządzać(11), quae tangi possunt (I.2,2,1 - res corporales) np. wydać laniście jako gladiatora lub zmusić do zawodowej prostytucji - mancipia prostituta (Ulp. D.3,2,4,3; D.23,2,43,9).
Przedmiot władzy to ciało niewolnika - corpus servi (G.3,212; D.9,2,22,1), które pozwala na ustanowienie współwłasności - servus communis (G.3,167;167a), posagu - servus dotalis, użytkowania - servus fructuarius, używania - servus usuarius i zasiedzenia (G.2,93). Possessor bonae fidei wg. Pomponiusza nabywa pożytki z jego pracy: (...) qui a ex facto eius in fructus nascitur (D.22,1,45) co Paulus rozciąga na wszystkie owoce (D.41,1,48,pr.)
Nie może również założyć zgodnego z porządkiem prawnym małżeństwa: ***** servis nullum est conubium (Ulp. Epitome 1,5,5) jedynie contubernium, przez które Rzymianie rozumieli trwałe pożycie mężczyzny i kobiety, z których przynajmniej jedno było niewolnikiem.(August zabronił niewolnikom przystępować do związków wolnych obywateli - Tacyt, Roczniki 1,73).
Był to stosunek faktyczny, nie uznany przez prawo(Ulp. Epitome 1,2,3):
Servilis cognatio nulla est, co potwierdza Paulus akceptując stosunki faktyczne: Sed ad leges serviles cognationes non pertinent (D.38,10,10,5).
Naturalnie inter servos et liberes matrimonium contrahi non potest (D.32,41,2; D.21,1,35). Dzieci z urodzone przez niewolnicę ipso iure nabywały status prawny matki. Exeptio wg. SC.Claudianum mogło mieć miejsce, jeżeli:
***** aliena anlilla, quam credebat liberam esse, coierit, si quidem masculi nascantur, liberi sint, si vero feminae, ad eum pertineat,cuius mater ancilla fuerit.
(G.1,85 - zniesiony przez Wespazjana), natomiast nawet nieznany ojciec nie stanowił zagrożenia dla wolności płodu wolnej kobiety, jako że poczęcie nastąpiło przygodnie: Quemadmodumqui ex matre libera et incerta patre natus est, quoniam vulgo conceptus est (I.1,4 pr.1). Dziecko nazywano: sine patre filii lub z gr. sporaden.
Jak wskazuje Warron należy dostarczyć mu żonę - uxor contubernalis, która będzie rodziła (Varro 1,17) i starać się unikać steriles et spadones - niezdolnych do posiadania dzieci (D.5,3,27; D.21,1,14,1).
Słusznie wydaje się podsumowuje Łapicki, że z punktu widzenia właściciela niewolnika contubernium było formą wyzyskiwania przez pana sił rozrodczych zawartych w ciele niewolnika(12). Pomimo iż koszt wychowania nie był mały to rozkładał się na wiele lat i nie wymagał takiego nakładu kapitału jak kupno dorosłego (cennik niewolników w okresie poklasycznym - C.6,43,3,1)(13).
Obojętna natomiast dla prawa była kwestia czy perceptio dotyczy zerwania jabłka z drzewa czy odcięcia pępowiny, jednak porównując korzyści uzyskiwane z obu tych pożytków trudno znów nie zgodzić się z autorem Poglądów prawnych niewolników i proletariuszy rzymskich, iż mamy tu do czynienia z pojęciem fructus urobionym podług potrzeb i zapatrywań rolników rzymskich(14).
Przez większą część republiki przeważał pogląd, że partus ancillae in fructu est (Cyceron, De finib. 1,3,120). Własność pożytków oderwana była od właściciela rzeczy macierzystej i w wypadku niewolnicy będącej przedmiotem użytkowania przechodziła na użytkownika (fructuarius), jako że usus fructus est ius fruendi salva rerum substantia (Paulus D.7,1,10). Jednak nabycie przez użytkownika owoców wynikających wyłącznie z pracy niewolnika w prawie klasycznym, nie pozwala jednoznacznie uznać partus ancillae za fructus - przychód uzyskiwany okresowo z jakiejś rzeczy i na przyznanie go użytkownikowi niewolnicy. Wynika ono raczej z innych przyczyn niż normalne użytkowanie, w związku z czym obowiązuje ogólna zasada: quod ***** que servum acquuiritur, id domino acquiritur (G.1,52) - cokolwiek przysparza niewolnik przysparza właścicielowi. Płód nie stanowił odrębnego przedmiotu prawa, a jedynie fructus pendentes.
Nie wyklucza to jednak przynajmniej teoretycznej konstrukcji oddania niewolnicy w użytkowanie, którego celem gospodarczej eksploatacji byłaby wyłącznie prokreacja względem określonego użytkownika, aby płód został poczęty - coitu (coitus - stosunek płciowy niewolnicy - G.1,88) i zgodnie z ius civile przyznany fruktuariuszowi, z możliwością odstąpienia nawet usług innej osobie - quoad usum, przy zachowaniu prawa własności pożytków.
W II wieku p.n.e. przeważył pogląd cywilisty Marcusa Brutusa: Neque enim in fructu hominis homo esse potest (D.7,1,68 pr.) - człowiek nie może być zaliczony do pożytków człowieka, ukazując niekonsekwencję w posługiwaniu się przez jurystów rzymskich terminami ius civile (D.1,1,7 pr.) i ius naturale (D.1,4,1,4).
Utwierdza w tym Gaius (D.22,1,28) odcinając się od własnego zdania (G.1,9=G.2,13-14a).
W konsekwencji przyznano płód właścicielowi niewolnicy (D.7,1,6,8) jako rzeczy macierzystej (por. Celsus D.6,1,49; Pomponius D.50,16,21; Iulianus D.22,1,25,1),co potwierdził Justynian:
Partus vero ancillae in fructu non est itaque ad dominum prioprietatis pertinet (I.2,1,37)
również wyprowadzając przepis z prawa natury: Absurdum enim videbatur hominem in fructu esse, ***** omnes fructus rerum natura hominum gratia comparavit (I.2,1,37)
-niezrozumiałe jest umieszczanie człowieka pośród pożytków skoro natura wszystkie pożytki ustanowiła dla ludzi. Trudno nie zgodzić się z Westermannem, że in the eyes of the law the slave has no male parent (15).
W obrocie gospodarczym Ulpian zaleca uwzględniać pochodzenie etniczne, wiek, spełniane funkcje i znajomość rzemiosł (D.50,5,4,5).
Pacta adiecta kontraktu emptio-venditio (C.4,55; D.18,7) regulowały dodatkowe klauzule jak: ne prostituatur - zakaz używania niewolnicy do nierządu (Modestinus D.37,14,7), ut servus exportetur - z zastrzeżeniem miejsca pobytu (miało to miejsce np. kiedy się go obawiał)(16)oraz: ne ad libertatem perducatur - zakaz(17)lub: ut intra certa tempus manumittatur (Paulus D.18,7,3) - nakaz późniejszego wyzwolenia.
Sprzedaż płodu niewolnicy stanowiła rodzaj kontraktu aleatoryjnego (losowego, alea - kości) - emptio rei speratae pod warunkiem (condictio) zawieszającym, czyli uzależniającym rozpoczęcie skutku czynności od samego zdarzenia (18).
Edykty aediles curules sprawujących policyjną jurysdykcję nad targowiskami informowały o obowiązku ujawniania wad niewolników (D.21,1,1,1) takich jak skłonność do ucieczek, kłamstwa, błąkania się, kłótliwości, pijaństwa, brak języka (ale nie uzębienia). Wada istotna to wada fizyczna - vitium corporis (D.21,1,1,9) gdyż przeszkadza w pracy, zalety umysłowe nie mogą wyrównać ich braku (D.21,1,4,3), co więcej sapientia może stanowić wadę, jak pisze Columella analfabeta nie spreparuje wpisów w księgach rozrachunkowych (por. Columella, De re rustica, 1,8).
Sprzedawca odpowiadał (actio redhibitoria; actio quanti minoris) gdy przyrzekł, że niewolnik wolny jest od pewnych wad lub posiada pewne cechy - dicta et promissa. Jeżeli zbiegł, a venditor nie miał wpływu na podjęcie przez niego decyzji o ucieczce i nie był ograniczony w swobodnym poruszaniu się, zdarzenie takie jako vis maior (D.44,7,1,4) nie zwalniało emptora od obowiązku zapłaty zgodnie z zasadą - periculum est emptoris, o ile wcześniej nastąpiła definitywność kupna - perfectio tzn. cena i towar zostały ustalone, a skuteczność nie zależała od ewentualnego warunku(19). Skłonność do ucieczek (D.11,4;C.6,1) została przez prawo uznana za wadę fizyczną rzeczy i mogła mieć wpływ na jego cenę rynkową.
Servus fugitivus mimo utraty posiadania przez właściciela, w dalszym ciągu nabywał rzeczy na jego rachunek (D.41,2,1) przez co mógł on pozywać dłużników niewolnika. Został wyłączony jako przedmiot zasiedzenia (I.2,6,1)
Nie posiadał żadnej zdolności procesowej: ***** servo nulla actio est (D. 50,17,107;G.1,52-dopiero w okresie poklasycznym pojawia się w sporach o wolność).
W procesie cywilnym wyłączony był jego udział jako strony.
Odpowiedzialność za zaciągnięte przez niego (Paulus D.12,6,13) zobowiązania, skuteczne wytoczenie powództwa (G.4,70-73; exeptio - actiones adiectitiae qualitatis-śred.) i przeprowadzenie procesu (D.50,17,133) była wyłączona stanowiąc obligationes naturales Ulp. (D.46,2,1,1), natomiast jeżeli:(..)servus domino noxam commiserit, nulla actio nascitur(G.4,78). Niemożliwe jest bowiem zobowiązanie między właścicielem a przedmiotem jego władzy.
Za wyjątkiem crimen maiestatis - przestępstw przeciwko państwu niewolnik pod karą śmierci nie mógł zeznawać przeciwko swojemu panu. Jako świadek w sprawie karnej niewolnik mógł zeznawać po zastosowaniu tortur (tormentium). Popełnienie przez niewolnika deliktu dawała właścicielowi wybór pomiędzy wydaniem go poszkodowanemu - noxae deditio (G.3,75: Noxales actiones proditae sunt), a zapłatą kary prywatnej, przy czym pozwanym był właściciel niewolnika w momencie rozpoczęcia procesu: Omnes autem noxales actiones caput sequuntur (G.4,77). Rozwiązywaniu spornych i niejasnych sytuacji przed procesem służyły actiones praeiudiciales (G.4,44) - rozstrzygając status pełniły ważną rolę w silnie spolaryzowanym społeczeństwie rzymskim.
Wyzuciu z wszelkich praw towarzyszyła spotykana na każdym kroku pogarda. Nazwanie osoby wolnej pojęciem związanym z niewolą było najgorszą obrazą (por. Callistratus D.50,13,5,1; D.40,12,2; Ulp. D.40,12,1,2). Natomiast obrażenie samego niewolnika było prawną niemożliwością - nie można obrazić rzeczy (nulla iniuria-G.3,2,22). W II w. n.e. konstytucja A. Piusa (D.1,6,2) umożliwiła zaskarżenie pana z tytułu zniewagi. W skrajnych przypadkach (verberatio) mógł odczuć znieważenie właściciel szczególnie, gdy sprawca poddał niewolnika torturom lub wychłostał. Dużą wagę pretor przywiązywał do oceny charakteru niewolnika (Ulp. D.47,10,15,44;G.3,222), gdyż actio iuniurandum uzasadniało (in servi nomine- D.47,10,15,35) działanie contra bonos mores, wyłącznie wychowawczy charakter chłosty w celu poprawy (corrigendi) wykluczał zamiar znieważenia.
Instytucja niewoli wywodzi się z ius gentium i powoduje poddanie kogoś czyjejś władzy (I.1,32) contra naturam (Flor. D.1,5,4,2). Według Florentinusa (D.1,5,4) wolność jest naturalną możliwością czynienia wszystkiego, o ile nie powstrzymuje tego prawo lub siła. Będąc osobą naturalną (Ulp. D.50,17,32) niewolnik może wchodzić w takie same stosunki jak człowiek wolny, tylko, że stosunki te nie wywrą skutków prawnych(R. Taubenschlag, op.cit., s.68).
Skoro ius naturale stosowane przez jurystów nie uznaje, co do zasady niewoli: Natura communis est (D.48,2,12,4), a kazuistyka późnej republiki opiera często na nim rozstrzygnięcia, nie powinno raczej dziwić, że omnia plena errorum est(Ulp. D.1,1,1,3). Gaius nie zdecydował się jednoznacznie na umieszczenie niewolnika jako rei (G. 2,13: Corporales sunt quae tangi possunt, velut, fundus, homo) ani personae (G.1,8), Ulpianowi nie przeszkadza fakt wykupywania się rzeczy za własne pieniądze (D.40,1,4,1)czy też dysponowania połową swojego majątku mortis causa (servus publicus populi Romani- Ulp. Epitome 20,16) dla Paulusa zabicie niewolnika, który nullum ius habet (D.4,5,3) należy traktować jak homicidium (D.15,1,47,5).
W końcu prawnicy odmawiający niewolnikom ius civile i ius praetorium (Ulp. D.28,1,20,7) przyznają im prawo do obrony.
Generalnie niewolnicy późnej rep. traktowani byli przez prawo jednocześnie (Ulp. D.5,1,7; D.1,6,2) jako osoby alieni iuris pod dominica potestas właścicieli, jak też rzeczy - res mancipii i res corporales, co w stosunkach społecznych odzwierciedlało istnienie dwóch skrajnych modeli zachowań względem nich: utilitas i humanitas(Łapicki, op. cit.,s.21). Dwoistość ta wynikła głównie z zachowania przedklasycznych regulacji w okresie pryncypatu, pomimo ich stosunkowo niewielkiej ilości.
Nic dziwnego zatem, że w tem prawie niewolników widzi nauka stek najrozmaitszych nadzwyczajności i traktuje je często odrębnie, jak prawo w prawie -
podsumowuje Wróblewski.
Na byciu składnikiem majątku (21)właściciela kończą się jednak wszelkie podobieństwa pomiędzy niewolnikami. Byt pewnej grupy niewolników był możliwy do zaakceptowania, zaś niewielkiej części otworzył możliwość zrobienia kariery i samorealizacji, co paradoksalnie przed popadnięciem w stan zależności było niemożliwe.
Dlatego też wszelkie próby dokonywania uogólnień muszą doprowadzić do przekłamań, gdyż nie ma podobieństw pomiędzy kopaczem miedzi na Sycylii a nauczycielem greki, kształcącym potomstwo znanej i szanowanej rodziny patrycjuszy czy wywoływaczem - vocatores, którego zadaniem było znać personalia ludzi z towarzystwa właściciela, co było szczególnie ważną funkcją przed wyborami, kiedy starał się o głosy oraz przy salutatio - porannym pozdrowieniu pana przez klientów(22). Ci ostatni należeli raczej do przyjaciół niż sług(23), szczególnie urodzeni w niewoli - vernae (24)w odróżnieniu od sprowadzanych - captivi (początkowo znaczna ich przewaga liczebna ustępuje stopniowo na rzecz vernae osiągając w II w. n.e. 2/3 populacji) przejęli rzymskie obyczaje i zachowania, czego konsekwencją była postępująca romanizacja zacierająca widoczne u captivi różnice w stroju, mowie czy obyczajach i zdarzające się nieporozumienia, jak obranie niewolnika Barbariusa Philippusa pretorem (D.1,14,3). Error in persona pociągał nieważność, natomiast świadomy wybór w okresie pryncypatu nadawał wolność.
Generalnie lepszy los spotykał pracujących w miejskich domus i współtworzących niewolnicze familiae urbanae, czyli służbę i wszelkiego rodzaju zaplecze rodziny rzymskiej w zhierarchizowanym za pryncypatu officium servi zajmując na wzór urzędów rzymskich jedno spośród stanowisk (D.40,41,24) służbowych niewolników - ordo et dignitas mancipiorum(D.7,1,15,2).
Większość populacji tworzyła jednak familiae rusticae w średnio i wielko obszarowych majątkach rolnych - latyfundiach, charakterystycznych gospodarstwach towarowych od II w. p.n.e. tworzonych w drodze zajmowania przez ekwitów i patrycjuszy gruntów państwowych - ager publicus, powiększane kosztem drobnych posiadaczy i oparte na pracy niewolników (por. Cicero, De officiis 2,21,73), gdzie posiadając status zbliżony do maszyn rolniczych (w obozach pracy - ergastula) po zupełnej amortyzacji była wyrzucana poza teren gospodarstwa. Również w lepszej sytuacji znajdował się servus publicus(25)zatrudniany przez urzędników i kapłanów jako pomocnik w biurach i świątyniach oraz servus Caesaris pełniący funkcje powierzone przez cesarza. Mogli uzyskać wolność na podstawie aktu wyzwolenia dokonanego przez władze państwowe lub cesarza.
Wśród właścicieli późnej republiki wykształciły się pewne zasady bon ton, zgodnie z którymi wskazane było posiadanie jak najbardziej wyspecjalizowanych niewolników o bardzo wąskich zakresach obowiązków jak analecta, którego zadaniem było sprzątanie jedzenia po uczcie czy servus ornamentis(26)- opiekuna klejnotów. Dużym nietaktem było wykonywanie różnych funkcji przez te same osoby np. noszenie lektyki i uprawianie warzyw. Cyceron wyrzucał Pizonowi fakt jednoczesnego wykonywania obowiązków kucharza i woźnego(27). Ważną rolę pełnili pedisequi - towarzyszący wszędzie właścicielom w charakterze eskorty, opiekunów, tragarzy, przewodników czy piastunów.
Ich ekonomiczny i społeczny byt mógł być lepszy od pozycji oficjalnie wolnych obywateli, abstrahując od sytuacji kolonów (początkowo wolni dzierżawcy gruntów otrzymujący za plony, czynsz, rzadziej robociznę ziemię pod uprawy, coraz bardziej uzależniani od właścicieli zostali trwale i dziedzicznie związani z gruntem D.15,3,16; D.33,7,12,3; D.33,7,18,4 - glebae adscripti), którzy posiadając wprawdzie zdolność osobistą i majątkową stali się de facto więźniami uprawianego przez siebie gruntu - pozbawiono ich faktycznej wolności pod groźbą niewoli - servi terrae. W posiadłościach honestiores nie mogło zabraknąć rzeszy niewolników specjalnego przeznaczenia: lekarzy, filozofów, bibliotekarzy, przepisywaczy, muzyków, lektorów, sekretarzy czy aktorów (por. G.3,212).
Oznaką statusu społecznego było w I w. p.n.e. włączenie się do rywalizacji o wystawienie jak największej liczby gladiatores (gladius - miecz; niewolnicy lub auctorati - wolni wynajmujący się jako gladiatores do walk, szkoleni przez lanistę (łac. kat, rzeźnik) w specjalnych koszarach - ludi i współtworzący familia gladiatoria wynajmowane do walk przed publicznością. Wymawiali słynne zdanie: Ave, Caesar, morituri te salutant (Svet. Klaudiusz 21) do walki i przygotowanie jak najbardziej oryginalnego spektaklu, czy to w sali jadalnej - gladiatores cubicularii, stosie pogrzebowym - gladiatores bustuarii czy też walk karłów - gladiatores nani. Spośród innych specjalizacji na uwagę zasługują: gladiarores retiarii - z siecią i trójzębem (walczący zawsze ze ścigaczem - secutor), laquearii - sznurem, dimacherii - dwoma mieczami, bestiarii - walczący ze zwierzętami (walki afrykańskie - Svet, Klaudiusz 21), essendarii - na dwukonnych wozach, naumachii - na okrętach, Samnites i Thraces - z bronią samnicką i tracką. W czasie, kiedy nie walczyli ordinarii - zwykli gladiatorzy na arenie pojawiali się meridiani - walczący w południe (28). Plutarch podaje, iż Cezar jako edyl urządził igrzyska, wystawiając na nich trzysta dwadzieścia par gladiatorów. Wypada to skromnie w porównaniu do stu dni walk tysięcy gladiatorów podczas otwarcia Collosseum przez K. Tytusa w 80 r. n.e.
Uzasadnione wydają się przy tej polaryzacji wątpliwości wokół uznania niewolników za klasę społeczną (29)pomimo wyraźnych odrębności: pozbawienia praw oraz pracy na rzecz właściciela. Te kryteria podrzędności nie stawiają w jednej linii pedagogów prefekta i półdzikich Gallów. Tylko w stosunku do prawa można odnieść więc zdanie: In servorum condicione nulla differentia est (I.1,3,4).
Naturalną konsekwencją stratyfikacji społecznej opartej na uprzedmiotowieniu części populacji i sprowadzeniu jej do animalizmu bytowego był narastający konflikt wyrażający daleko idące sprzeczności. Rzymianie przez cały czas żyli pod presją (..nie ma możności, żeby ktoś mógł być bezpieczny, ponieważ jest pobłażający i łagodny. Morduje się bowiem panów nie z uzasadnionych powodów lecz z chęci zbrodni(...) - Pliniusz, Listy III,14, Listy Pliniusza Młodszego -tłum. S. Patoń, Prace Naukowe Towarzystwa Literackiego im. A. Mickiewicza, Oddział w Częstochowie, t.VIII, Częstochowa 1964, s.40) wybuchu masowego powstania niewolników, które swoim zasięgiem mogłoby objąć cały kraj. Część obywateli zdawała sobie sprawę, iż system niewolniczy to beczka prochu i jedna iskra może wywołać wybuch, którego nie uda się powstrzymać. Zdeterminowani i nie mający nic do stracenia ludzie mogli okazać się groźnym przeciwnikiem.
Populacja ludności Italii według szacunkowych badań za Augusta wynosiła 7,5 mln, z czego ok. 3mln stanowiła ludność niewolna, co z pewnością wpłynęło na powołanie przez niego specjalnego prefekta ds. niewoli. Natomiast w milionowym u schyłku republiki mieście Rzymie większość historyków ostrożnie umieszcza liczbę niewolników w przedziale 100-300 tyś (Last, Westermann. Raczej nieprawdopodobna jest teoria Gibbona, wg której półtoramilionowy Rzym zamieszkiwało 900 tyś. niewolników - E. Gibbon, Decline and Fall of the Roman Empire, www.his.com/~z/gibbon.html).
Uznając nawet prawdziwość rachub Appiana, wg. których już na początku II w. p.n.e. byli większością daleko im było do struktury społecznej ateńskiej polis z połowy V w. p.n.e. składającej się z 20 tyś. obywateli, 40 tyś. metojków i 200 tyś. niewolników (por. T. Maciejewski, Historia powszechna ustroju i prawa, W-wa 2000, s.17) .
Nie powinna zatem dziwić wstrzemięźliwość senatu przed wprowadzeniem w I w. n.e. jednolitego stroju dla niewolników i obawy Seneki:
Servi nostri numerate nos coepissent - gdyby niewolnicy zaczęli nas liczyć (Seneca, De Clementia 1,24,1) oraz zdanie losu właścicieli na ich łaskę lub niełaskę:(..) arbitium vitae necisque(Tenże, Epist., 4,6).
Rzymianie przywiązywali dużą wagę do założeń przeciwdziałania koncentracji ludności zależnej jak też różnicowania ich struktury etnicznej - eiusdem nationis(Varro 1,17) w celu utrudnienia możliwości dobrego przygotowania powstania. Stałe zagrożenie władze starały się kontrolować stosując w zależności od potrzeb przemoc lub obietnice.
Bezlitośnie pacyfikowane były wszelkie bunty zbrojne (seditiones- D. 48,19,28,11) przeciwko właścicielom, jak miało to miejsce w przypadku powstania wyszkolonych gladiatorów pod wodzą Spartakusa z Tracji, trenera znanej szkoły Lentulusa Batiatusa w Kapui, najgroźniejszego z nich. Po przegranej decydującej konfrontacji i śmierci wodza, pretor Krassus uczcił zwycięstwo dekorując pobocza Via Appia w drodze powrotnej do Rzymu sześcioma tysiącami ukrzyżowanych powstańców. Zarzucając buntownikom crimina publica jak fraus servilis - zdradę, scelus - bezbożność, parricidium - ojcobójstwo, sacreligium - nieposłuszeństwo państwo w sposób niezamierzony przyspieszyło proces rozciągania nad niewolnikami ius publi*****.
Jednak nawet z gladiatorami można było znaleźć porozumienie. Zbroja pod togą dawała poczucie bezpieczeństwa w senacie, natomiast stolica schyłku republiki od aktywnego polityka wymagała dużej wyobraźni i czujności. W celu poprawy własnego bezpieczeństwa rozpowszechnił się zwyczaj zakupywania gladiatorów nie do walk na arenie, ale w charakterze osobistej ochrony przed dochodzącą swoich racji opozycją. Proceder ten za Cezara doprowadził do nasyłania na siebie wzajemnie zbrojnych oddziałów i w efekcie przeniesienia walk z areny na ulicę. Po zasztyletowaniu dyktatora 15.03.44 p.n.e. właśnie dzięki akcji takich gladiatorów, Kasjuszowi i Brutusowi udało się zająć Kapitol.
Raczej sporadycznie takie ruchy wymierzone były przeciwko systemowi uznając konieczność jego rewolucyjnego obalenia. Największe powstania na Sycylii i Spartakusa nie zniosły niewolnictwa, z reguły wolność była zarezerwowana dla czynnych powstańców.Większość akceptowała w pełni jego założenia dążąc jedynie do zmiany swojego w nim położenia, co na porażkę skazywało popularne w okresie powojennym teorie walk klasowych, czynu rewolucyjnego niewolników wraz z proletariatem oraz ponadnarodowy charakter działań. Niechęć proletarii do servi wynikała ze zdominowania przez nich rynku pracy i jej brak m.in. dla mercenarii - robotników sezonowych (por.Varro1,17), natomiast łącząca ich pogarda (Cicero pisze o proletariuszach ad. reformy rolnej Flawiusza z 61 r. p.n.e.: Sentiam urbis exhauriri - wypompować społeczne męty z miasta. Cicero, Ad. Atti***** 1,94) i atypatia ze strony warstw uprzywilejowanych nie była w stanie zatrzeć różnic dzielących słowa nemo i homo.
Pomimo zakazu służby niewolników w wojsku rzymskim Marcianus (D.49,16,11) źródła przytaczają takie przypadki (Appian, Bell. Civ.1,7).Również Swetoniusz wzmiankuje
o mobilizacji niewolników i tworzeniu z nich osobnych oddziałów do ochrony granicznego Renu i prowincji Ilirii, po uprzednim wyzwoleniu (Svet.,Augustus 25).
Jednak jak pisze G.Kuleczka odstępstwa te wynikały ze szczególnie groźnej sytuacji militarnej i były bardzo rzadkie(...)Ilość ich zaczęła się zwiększać w okresie późnej republiki, co jednak związane było z aktualna sytuacja polityczno-społeczną powodującą coraz większe ubytki w masie zobowiązanych do służby wojskowej(G. Kuleczka, Studia nad rzymskim wojskowym prawem karnym, Poznań 1974 r. s.50).Jeżeli servus przyczynił się do zwycięstwa imperator za pomocą formułki nadawał wolność lub nieformalnie poprzez urządzenie wspólnej biesiady (convivium) niewolników żołnierzy i obywateli żołnierzy - manumissio convivii adhibitione.
Niebezpieczne dla Rzymu były również próby upolityczniania tej warstwy poprzez wciąganie ich do udziału w wojnach domowych w celu eliminacji przeciwników politycznych(D.11,3,13.)-proceder ten rozpoczął Lucjusz Korneliusz Cinna ( konsul 87-84 p.n.e). Ogłoszone przez Korneliusza Sullę w 83 r. p.n.e. tabulae proscriptionis za głowę proskrybowanego właściciela nadawały prawną wolność i nagrodę pieniężną. Taka motywacja pozwalała na stworzenie oddanej armii i dzięki niej panowanie na komicjach. (Listy proskrypcyjne - listy obywateli uznanych za wrogów publicznych, początkowo pociągały za sobą wygnanie, konfiskatę majątku. Później były to listy osób mogących zostać przez każdego zabitych za wynagrodzeniem. Cezar uznał takie działania za supremum auxilium - ostateczność -por. Svet.,Cezar)
Natomiast indywidualne próby wpływania na zachowanie się cudzych niewolników, w szczególności namawianie do zniewagi, zajęcia się magią, cudzołóstwa, zainteresowania teatrem (Ulp. D.11,3,1,5), lekceważenia właściciela (D.11,3,15) czy też wzbudzania w nim zamiłowania do luksusu (Paulus D.11,3,2) stanowiły delikt prawa pretorskiego - servi corruptio (D.11,3,7; C.6,2 - actio servi corrupti nie przedawniała się z upływem roku), którego sankcja przewidywała m.in. obowiązek zapłaty podwójnej równowartości "uszczerbku" spowodowanego w psychice niewolnika (servus corruptus) przez sprawcę.
Niewolnicy podejmowali również próby ucieczek od właścicieli. O skali zjawiska świadczy istnienie odrębnych przepisów regulujących zasady chwytania i przekazywania zbiegów właścicielom - ius fugitivarii (C.6,1) oraz związanego z tym zawodu poszukiwacza zbiegów - fugitivarius (D.19,5,18). Schwytanych zbiegów często skazywano ***** bestiis depugnarent - na walkę z dzikimi zwierzętami (G.1,13) lub piętnowano, natomiast ukrywający zbiega - receptator popełniał zbrodnię (D.48,15,5).
Raczej do wyjątków należało mordowanie panów(por. B. Łapicki, op.cit., s. 138). Sankcją była śmierć w męczarniach wszystkich przebywających w domu i jego otoczeniu niewolników (S.C. Silanianum - 10 r. n.e.- D. 29,5; C.6,35,11). Po zamordowaniu prefekta miejskiego Pedaniusza Sekundusa za panowania Nerona skazano na śmierć (D.39,5,13) wszystkich ok.400 niewolników należących do zabitego, decyzję poparł nawet Seneka, jednak aby lud nie zakłócił egzekucji musiała się ona odbyć w asyście wojska, pisze Tacyt (XIV 42,45). Natomiast powszechny w ramach biernego oporu był sabotaż i niewykorzystywanie pełnych zdolności produkcyjnych, karane ergastulum - więzieniem.
Z drugiej strony państwo starało się umożliwić awans społeczny, aby zmotywować niewolników do wytrwalszej pracy, głównie przez peculium oraz przeprowadzane w różnych formach(zob. A. Duff, Freedmen in the Early Roman Empire, Cambridge 1928)wyzwolenia (I.1,5,1). Wizja bezkrwawego zrzucenia kajdan i libertas Romana odsuwała również widmo rewolty ciążącej nad Rzymem na dalszy plan.
Od połowy III w. p.n.e. dominus mógł przydzielić niewolnikowi pewna ilość składników majątkowych do użytkowania i reprezentowania jego interesów w swobodny zarząd - liberra administratio zachowując własność jak też możliwość likwidacji tego majątku - ademptio peculii. Oprócz zdefiniowania jako wycinku majątku właściciela, wydzielonego za jego zgodą i pomniejszonego o długi względem niego (Ulp. D.15,1,5,4;nazwa pochodzi od bydła - pecus: Peculium servorum a pecore item dictum est ) oraz określenia właściciela (D.41,2,24), peculium profecticium nie doczekało się jednoznacznej wykładni. Pomponiusz dopuszcza udział niewolnika w spółce (D.17,2,18), Paulus uważa peculium za jego majątek: Quasi patrimonium liberi hominis (D. 15,1,47,6), co neguje Ulpian (D.40,1,4,1).
Działalność servi peculiosi w oparciu o pewną namiastkę zdolności prawnej mogła polegać na zarządzaniu majątkiem rolnym, flotą (magistri navium) przedsiębiorstwami (institores), bankami (argentarii-D.14,3,1; D.14,1,1,20;D.2,13,4,3), nieruchomościami jak również innymi niewolnikami - servi vicarii, którego zarządca nazywał się servus ordinarius. Niewolnicy należycie spełniający zlecone im zadania mogli w drodze porozumienia z właścicielem wykupić się z niewoli. Od Marka Aurelisza i Lucjusza Verusa uznano nawet zaskarżalność takich przyrzeczeń.
Interes właścicieli w sposób niezamierzony spowodował, analogicznie do seditiones w przypadku ius publi*****, konieczność rewizji oraz zmiany sztywnej formuły servus est res, bez rewolucji na servus est persona, ale na uznanie go za prawnego przedstawiciela pana: Servus ex persona dominius stipulandi habet (D.44,7,11; D.47,2,16) i w konsekwencji częściowe objęcie servi prawem prywatnym. Takie manipulacje pojęciem prawnej wolności stymulowały gospodarkę i stały się katalizatorem rozwoju Rzymu.
Mimo pozornej oczywistości definicji: Manumissioautem est datio libertatis - wyzwolenie zatem jest daniem wolności, równie czytelne jest rozwinięcie Ulpiana:
(...) et ***** uno naturali nomine homines appellaremur, iure gentium tria genere esse coeperunt: liberi et his contrarium servi et tertium genus liberi, id hi qui desierant esse servi (Ulp. D.1,1,4) - i choć oznaczamy wspólną nazwą ludzi, z prawa narodów wzięły początek trzy kategorie ludzi: wolni i ich przeciwieństwo, niewolnicy i trzecia kategoria wyzwoleńcy, tzn. ci, którzy przestali być niewolnikami.
Libertini(G.1,10) - wyzwoleni sposobem cywilnym:(...) vindicta aut censu aut testamento (G.1,17) nabywali obywatelstwo, jednak de facto ich sytuacja zarówno w prawie publicznym jak i prywatnym była gorsza od wolnourodzonych - ingenui(por. G.1,18; G.1,36; Paul., Sent. 4,14,4; Ulp. Epitome 1,15; Marcianus D.1,5,5,2: Ingenui sunt, qui ex matre libera nati sunt). Dzieci wyzwoleńców miały nabywały status prawny ingenui, jak Horacy (65-8 r. p.n.e.) co jako przyjaciel Augusta często podkreślał. Prawdopodobnie cesarz Dioklecjan (264-305 r. n.e.) był wyzwoleńcem.
Mieli prawo do uczestniczenia w komicjach jednak byli odsunięci od senatu i urzędów. Z dawnym właścicielem (patronus) nadal łączyły ich liczne uzależnienia jak obowiązek odpracowania na jego rzecz określonej ilości dni roboczych w roku (operae officiales), co egzekwowano na podstawie przysięgi sakralnej - iusiurandum liberti, składanej przez niewolnika przed wyzwoleniem, wobec braku osobowości prawnej. Praktykowane było przenoszenie prawa do korzystania z usług na rzecz osób trzecich, często za wynagrodzeniem (C.6,3; D.38,1). Wyzwoleniec nie mógł pozywać patrona i jego rodziców bez zgody pretora. wprowadziła zakaz małżeństw wyzwoleńców z senatorami i ich synami. Zobowiązany był zapisać patronowi w testamencie część posiadanego majątku (Ust XII tablic, V 8 = Ulp.D.29,1) w wypadku, gdy nie posiadał własnych synów, natomiast żonie i innym prawnym krewnym przysługiwała tylko połowa. Neron uznał się nawet za patrona wszystkich wyzwoleńców i podniósł daninę z ½ do 5/6 majątku testatora, w związku z czym na niego przechodziły ich majątki (Svet., Nero 32).
Patron posiadał prawo do karcenia - levis coercitio, prawo do posluszeństwa - obsequium i szacunku - revenentia oraz od II w. n.e. łączyło ich wzajemne prawo do alimentacji na wypadek zubożenia (Marcianus D.37,14,5,1). Reskrypt M. Aureliusza w wypadku niepłacenia alimentów pozbawiał ius patronatum, co mogło być również karą w procesie o stan wolnego urodzenia - ingenuitas Nie uchylało tego ius aureorum anulorum - prawo złotych pierścieni niwelujące ograniczenia ius publi***** ani restitutio natalium (C.6,8;D.40,10) - akt cesarski przyznający stanowisko ingenuus. Mimo postawienia znaku równości z ingenui i nadania obu tych przywilejów przez Justyniana wszystkim wyzwoleńcom ius patronatum zostało zachowane, chyba że nastąpiło dobrowolne zrzeczenie się ze strony patrona (Nov. 78 z 539 r).
Dużą popularnością cieszyły się znane już od ustawy XII tablic wyzwolenia testamentowe, bezpośrednio w rozporządzeniu ostatniej woli - directo dare libertatem (przy użyciu formuły rozkazującej liber esto - niech będzie wolny) - libertus orcinus, ponieważ patron znajdował się w orcus - państwie zmarłych, lub w drodze nałożenia na obdarowanego nakazu wyzwolenia wymienionych niewolników (G.2.263-267; D.40,5. Patronem wyzwoleńców stawał się obciążony zapisem), z zastrzeżeniem warunku (G.2,200-wolny z przeznaczenia) przez co statuliber pozostawał w niewoli do jego spełnienia.
Powoływano również niewolników ***** libertate institutus do dziedziczenia z jednoczesnym (I.1,6,2. Justynian uznał domniemanie wyzwolenia na podst. delatio hereditas) wyzwoleniem (G.2,185) i jak wskazują źródła często z długami spadkowymi. Jako heres necessarii (G.2,152;156-157) nie miał on możliwości uchylenia się przed aditio hereditatis, a w konsekwencji niewypłacalnością, egzekucją (G.2,158) i niesławą (I.2,19,1; C.6,27). Brak wdzięczności mógł od 326 r. oficjalnie prowadzić do revocatio ad servitutem (C.6,7,2) i w konsekwencji dla libertus ingratus odwołania wyzwolenia.
Brak uszanowania wzmógł się wskutek wolności i do tego doszedł stopnia, że wyzwoleńcy zastanawiają się, czy gwałtem czy na równych prawach z patronami mają działać, a nadto do bicia na nich pięście podnoszą sami bezczelnie im nawet radząc aby ich ukarali. Cóż bowiem innego wolno znieważonemu, jak poza setny milowskaz na wybrzeże kampanii wyzwoleńca wydalić- pisze wolnourodzony Tacyt określając ich liczbę w I w. n.e. w granicach połowy ingenuitas (Roczniki13,26).
Natomiast przyznanie faktycznej wolności - libertate morari wyzwoleńcom z uznania pretorskiego tzn. wbrew lex Aelia Sentia lub wobec niezachowania przewidzianych przez prawo formalne wymogów nie nadawało rzymskiego obywatelstwa: (...) non eesent cives Romani (G.2,56) i nie pozwalało na sporządzenie testamentu wg ius civile oraz otrzymania z niego czegokolwiek - lex Iunia Norbana z 19 r. n.e. Iuniusa Silanusa Torquatusa i Norbanusa Balbusa (niewykluczone, że uchwalona za Augusta, większość opracowań posługuję się tą datą). Pomimo nieformalnej wolności (inter amicos, per epistulam, per mensam, in sacrosanctis ecclesiis) właściciela nie obowiązywały w początkowym okresie ograniczenia vindicatio in servitutem - odwołania wyzwolenia i po śmierci Latyna majątek wracał do niego (I.1,5; C.7,6). Przysługiwało im jedynie ius commercii - możliwość uczestniczenia w chronionym prawnie obrocie gospodarczym, co jak zauważa Gaius stanowiło odmianę peculium: (...) modo peculii bona Latinorum ad manumissiones ea lege pertinent (G.2,56).
Latynom Juniańskim prawo nie zamykało możliwości uzyskania obywatelstwa. Wymagane był małżeństwo z Rzymianką lub Latynką i posiadanie z nią rocznego dziecka lub 6-letnia służba wojskowa w rzymskiej straży miejskiej (G.1,32b - skrócona później do lat 3, w drodze nieznanej S.C.), zbudowanie statku o ładowności min. 10 tyś. miar przewożącego przez 6 lat zboże z Egiptu do Rzymu (G.1,32a), prowadzenie młyna o mocy przerobowej min. 100 miar zboża przez 3 lata (G.1,34), postawienie w Rzymie domu o wartości min. 100 tyś. sesterców (G.1,33) - lex Visellia z 24 r. n.e.
Masowe wyzwolenia niewolników doprowadziły u schyłku republiki do niebezpiecznego zmniejszenia ich liczby, co mogło zachwiać gospodarką opartą na ich pracy. Stąd wprowadzono liczne regulacje prawne mające na celu zmianę skali tego zjawiska, aby jak pisze Swetoniusz o polityce Augusta: (..) zachować krew rzymską w stanie nieskażonym przez żadną przymieszkę, obcą czy niewolniczą, nadawał obywatelstwo rzymskie bardzo ostrożnie i ograniczył ilościowo wyzwalanie niewolników (Svet., August, 40). Lex Iulia de maritandis ordinibus z 18 r. p.n.e. albo lex Papia Poppea z 9 r. n.e wprowadziła zakaz małżeństw wyzwoleńców z senatorami i ich synami (G.1,39-53; G.1,192-3; D.48,2).
Została ograniczona liczba niewolników, którzy mogli otrzymać wolność w testamencie - lex Fufia Caninia Fufiusa Geminiusa i Caniniusa Gallusa z 2 r. p.n.e. ograniczała liczbę wyzwoleńców testamentowych, (w przypadku wyzwalania więcej niż dwóch) proporcjonalnie do ich liczby:4-10 nie więcej niż połowa,11-30 nie więcej niż 1/3, 31-100 do ¼ , powyżej 100 nie więcej niż 1/5 (I.1,7; C.7,3). Przy górnej granicy 500 niewolników. Zniesiona przez Justyniana.
Wprowadzono wymóg odpowiedniego wieku dla właściciela i niewolnika - lex Aelia Sentia Aeliusa Catusa i Sentiusa Sentiusa Saturninusa z 4 r n.e. wymagała od właścicieli ukończonych 20 lat, od niewolników 30. Exeptio wg. Gaiusa stanowiła iusta causa manumissionis: dzieci, rodzeństwo, pedagog, kandydat na zarządcę, niewolnica do poślubienia (G.1.18-20; G.1,38-41), po zweryfikowaniu przez specjalną komisję - consilium (Ulp. Epitome 1,15).
W wypadku uprzedniego karania, wypalenia piętna, torturowania lub używania do igrzysk cyrkowych (G.1,13-15), zakazywała przebywania w promieniu 100 mil od Rzymu. Przekroczenie setnego kamienia milowego (Milla - 1000 kroków. Sposób oznaczania odległości pomiędzy miastami, wprowadzony najprawdopodobniej przez G. Grakchusa) powodowało restytucję niewoli. Była to najniższa przewidziana prawem forma wolności jak pisze Gaius - pessima libertas( G.1,14. Zawierała również zakaz wyzwoleń in fraudem creditoris et patroni)z wykluczeniem możliwości otrzymania obywatelstwa rzymskiego - peregryni dediticii.
Do zasadniczej poprawy sytuacji niewolników okresie pryncypatu przyczyniło się rozpowszechnienie doktryny stoickiej, której kwintesencję wyraził Seneka: Tak żyj z człowiekiem niższym od siebie, jakbyś chciał, żeby wyższy żył z Tobą (w podobnym tonie wypowiada się M. Aureliusz w Eisheautén, księgi II-XII ;gr. Do siebie samego - przyjęty jako Rozmyślania uznając jednak chrześcijaństwo za zagrożenie dla stabilności państwa-Anneusz Seneka, Listy 5,47. Tłum. J. Schnayder, Wrocław 1959.Rozmyślania ,tłum. T. Sinko, Łódz 1948), upadek gospodarczy cesarstwa i zmniejszenie liczby ludności wolnej - depopulatio.
Również sukces chrześcijaństwa (nadanie urzędowego charakteru manumissio in ecclesia przed biskupem i gminą wyznaniową za Konstantyna-C.1,13; Zob. W. Wicher, Niewolnictwo w nauce moralnej chrześcijaństwa, Lwów 1922; F. Fabrini, Manumissio in ecclesia, Milano 1965; S. Pawłowski, Wpływ chrześcijaństwa na prawodawstwo Konstantyna Wielkiego, Stanisławów 1907) mimo priorytetu chrystianizacji Imperium nad wyzwoleniami miał wpływ na lepsze traktowanie ludności zależnej. Faktyczna równość wobec religii w kontekście rychłego zbawienia umożliwiała poświęcenie się kapłaństwu (por. S. Jóźwiak, Państwo i kościół w pismach św. Augustyna - KUL 2004, s. 174) o ile zgodę na to wyraził właściciel. Libertyni osiągali w Kościele najwyższe godności jak papież Kalikst (217-222 r. n.e.). Przypadki krótkookresowej fascynacji, opartej na mniej szlachetnych niż duchowe powołanie przesłankach powodowały restytucję niewoli.
Uznano, że niewolnik jest człowiekiem, ustawowo zabroniono znęcania się i okrutnego traktowania (G.1,53) Nieusprawiedliwione okrucieństwo mogło spowodować jego przymusową sprzedaż, natomiast zabicie uznano za homicidium: w wypadku gdyby któryś z panów wolał zabić niewolnika niż wysłać na wyspę Eskulapa ma być postawiony pod sąd pod zarzutem zabójstwa (Wyspa Eskulapa - miejsce zsyłki starych i chorych niewolników - Svet., Klaudiusz 25).
Zakazano czynienia z niewolnic prostytutek:
Divus Vespasianus decorevit ut, si, qua hac lege venierit, ne prestitueretur et, si prostituta esset, ut esset libera ( Modestinus D.37,14,7) - Boski Wespazjan wydał dekret, zgodnie zatem jeżeli niewolnica została sprzedana pod warunkiem niewykorzystania do nierządu, a wykorzystana została ma być wolna (C.1,4,14) oraz rozdzielania rodzin niewolniczych:
liberos a parentibus, a fratribus sorores, a viris coniuges (C.3,38,11) - dzieci od rodziców, braci od sióstr, żony od męża. Korzystna dzięki favor libertatis (G.4,14) wykładnia przepisów umożliwiła nowe formy dokonywania wyzwoleń i zniesienie ich uprzednich ograniczeń (I.1,5; D.40,9;Justynian pozostawił jedynie zakaz wyzwalania in fraudem creditorum - na szkodę wierzycieli). Od czasów Klaudiusza wolność mogła być nagrodą za uratowanie życia właściciela lub wykrycie jego morderców (D.40,2,9,pr., D.40,8,5). Również od II w. n.e. inaczej wyglądał status partus ancillae, jeżeli niewolnica podczas trwania ciąży była w którymś momencie wolna (I.1,4; D.50,17,20) zgodnie z tendencją do popierania wolności dziecko rodziło się wolne (Marcianus D.1,5,5,2). W razie porzucenia nadawano mu obywatelstwo. Wyrazem tego było uznanie w III w. n.e. za słowne naruszenie osobowości cives Romani każdego zarzutu złego obchodzenia się z własnym bądź cudzym niewolnikiem - iniuria, uznając jako uwłaczające godności obywatela (D.47,11,5).
Władza pana do oddania niewolnika na pożarcie dzikich zwierząt została ustawowo ograniczona(zob. R. Auguet Kaligula, W-wa 1990), co w okresie zwyżek cen mięsa bydlęcego bywało sposobem karmienia zwierząt przeznaczonych na igrzyska. Lex Petronia de servis - prawdopodobnie z 61 r n.e. regulowała zasady używania niewolników do walki ze zwierzętami (D.48,8,11,2). Przypadki takie opisuje Swetoniusz (Caligula 65,70). Seneca podaje przypadek karmienia muren niewolnikami: (...) murenas sanguine humano saginabat (De clementia 1,26,1).
Prawo azylu - mos asylorum w miejscach świętych i poświęconych bóstwom, dzięki któremu niewolnik szukający schronienia w świątyni przed złym panem nie był traktowany jako servus fugitivus zostało rozszerzone o prawo schronienia się przed panami u stóp posągu cesarza - adstatuas principium confugere, który w takim wypadku był obowiązany go sprzedać. Źródłem tego przepisu był reskrypt cesarza A. Piusa do namiestnika prowincji senatorskiej Aeliusza Marcianusa (Hispania Baetica) w sprawie masowych ucieczek pod posągi cesarza i zwrócenia przez to na swoją sytuację jego uwagi (D.1,6,2; G.1,53). Przepis ten nie miał zastosowania w stosunku do zbrodniarzy (Ulp. D.47,11,5). Przeciwko temu, kto namówił niewolnika do szukania azylu przysługiwała actio servi corrupti.
Abstrahując od niewątpliwej doniosłości, zestawienie regulacji prawnych post Christum natum dotyczących polepszenia sytuacji niewolników porównać można jedynie do dzisiejszych ustaw o ochronie zwierząt(W. Rozwadowski, op.cit., s.89).
Pomimo ogólnej tendencji w nauce prawa rzymskiego do stopniowego oddalania się od tych działów, których współczesne stosowanie jest z różnych przyczyn wyłączone, prawo niewolnicze nie powinno zostać odesłane do lamusa ciekawostek prawniczych czy też skazane na powolne zapomnienie. Teksty sankcjonujące władzę wolnych nad niewolnymi to ponura dokumentacja krzywdy, jaką ludzkość zgotowała samej sobie w majestacie prawa.
Niewidoczne kły i pazury prawa niewolniczego nie stępiły się przez całe tysiąclecia skutecznie kąsając i rozszarpując wszystko, co stanęło im na drodze pozostawiły na całej planecie trudno gojące się blizny i wciąż otwarte, ropiejące rany. Świadomość istnienia tak rozbudowanej materii, znajomość realiów towarzyszących działalności prawotwórczej jak tez możliwość przeprowadzenia analizy przyczynowej poszczególnych aktów prawnych stwarza możliwość uniknięcia błędów popełnionych przez starożytnych oraz lepszej kontroli obowiązujących przepisów.
Odrzucając je przez kryterium funkcjonalności i przydatności narażamy się na ryzyko, że historia może nam przewrotnie zatoczyć koło. Formalny brak samej instytucji nie przesądza oczywiście o jej nieistnieniu (Północny Kamerun i Nigeria - system feudalnej własności z prawem życia i śmierci włącznie; Sudan - niewola jako łup wojenny, sprzedaż dzieci; Północna Tajlandia i kraje ościenne - wykupywanie dzieci do służby i prostytucji; Pakistan, Indie, Bangladesz, Nepal, Sri Lanka - praca za długi w kamieniołomach kilkudziesięciu milionów dzieci i dorosłych - często od kilku pokoleń większość; Brazylia - przymuszanie najmitów do karczowania dżungli na pastwiska przez hodowców, próba ucieczki karana śmiercią; Mauretania (oficjalnie niewola zniesiona w 1980 r.) porywanie dzieci i wykorzystywanie jako niewolników; Haiti - 100 tyś. dzieci z biedoty rolnej sprzedane jako niewolnicy bogatym; Benin, Ghana, Togo - dzieci biedoty sprzedawane do miast, maltretowane i wykorzystywane seksualnie-Czarna lista Międzynarodowego Biura Pracy 1993 r.).
Akty administracyjne takie jak Slavery Aboliton Act z 1833 znoszący niewolę na terenach należących do imperium brytyjskiego za odszkodowaniem dla ich właścicieli czy też XIII poprawka do Konstytucji USA(pomimo tysięcy lat dzielących obie epoki, można dostrzec wyraźne zbieżności: okres patriarchalny od XVI do połowy XVIII wieku, eskalacja podaży i w konsekwencji gwałtowne pogorszenie warunków bytowych połączone z ekstremalną eksploatacją, profesjonalne farmy niewolnicze z południa skupiające w 1850 roku 7/8 światowej produkcji bawełny, podział na captivi i vernae, wielkie targi niewolnicze: Boston, Filadelfia, konstruowanie stanów pośrednich libertatis. Na uwagę zasługują nieudane próby podporządkowania autochtonów) z grudnia 1865(emancypację Lincoln ogłosił 01.01.1863)nie są w stanie dokonać zmian w mentalności człowieka mającego od prehistorii głęboko zakorzenione dążenie do dominacji nad innymi.


1)Prawo niewolnicze w Rzymie: W. Buckland, The Roman Law of Slavery. The Condition of the Slave in Private Law from Augustus to Justinian, Cambridge 1908; R. H. Barrow, Slavery in the Roman Empire, London 1928; P. W. Duff, Personality in the Roman Private Law, Cambridge 1938; R. K Bradley, Slavery and Society at Rome, Cambridge 1994; Slave and Masters in the Roman Empire - A Study in Social Control, tenże, Bruxelles 1984; A. Watson, Roman Slave Law, London 1987.
2)W. Rozwadowski, Prawo rzymskie, Poznań 1992, s.19
3)Por. Św. Augustyn O państwie Bożym (De civitate Dei) tłum. W. Kubicki, Kęty 1998, DCD 19,15
4)Instytucje Justyniana, tłum. C. Kunderewicz, W-wa 1986
5)Plutarch, Żywoty sławnych mężów, Cezar 15; przekł. M. Brożek, Kraków 1976
6)Historia rzymska, tlum. W. Madyda, Wroclaw 1967
7)W. Buckland, The Roman Law of Slavery, Cambridge 1908 s. 292
8)Gai, Institutiones, tłum. W. Rozwadowski, Poznań, 2003
9)A. M. Prichard, Leage's Roman Private Law, thrid edition, New York 1967, s.83-87
10)Ustawa XII tablic, tłum. M. Zabłoccy, W-wa 2002
11)R. Taubenschlag, Rzymskie prawo prywa1ne na tle praw antycznych, W-wa 1955, s.67.
12)B. Łapicki, Poglądy prawne niewolników i proletariuszy rzymskich, Łódź 1955. s.61.
13)M. Jaczynowska, Historia starożytnego Rzymu, W-wa 1988, s.117.
14)B. Łapicki, op. cit., s.59.
15)W. Westermann, The Slave Systems of Greek and Roman Antiquity, The American Philosophical Society, Philadelphia 1955, s.20
16)zob. W.Wiliński, Sprzedaż niewolnika z zastrzeżeniem miejsca pobytu, CPH 24, 1972 z.1 s.1-34.
17)Zob. W. Wiliński, Sprzedaż niewolnika z zastrzeżeniem niewyzwalania, Annales UMCS sec.G Ius 19/1972, s.29-52
18)Por. W. Rozwadowski, op.cit., s.108
19)por. W. Litewski, Rzymskie prawo prywatne, W-wa 2003, s.288.
20)S. Wróblewski, Posiadanie na tle prawa rzymskiego, Kraków 1899, s.74
21)Por. Hopkins, Conquerors and Slaves. Sociological Studies in Roman History, Cambridge 1978.
22)Swetoniusz, Żywoty Cezarów - tłum. Janina Niemirska-Pliszczyńska, Wrocław 1972, s.115
23)T. Łoposzko, Historia społeczna republikańskiego Rzymu, W-wa 1987, s.164
24)Por. I. Bieżuńska-Małowist, La procreation des escalaves comme source de l'escalavage, W-wa 1966, s.275
25)Zob. L. Halkin, Les esclaves publics chez les romains, Liege 1897; G. Diosi, A servus publicus - Budapest 1959, Antik tanulmanyok VI, Kotel 1-3 szam; W. Eder, Servitus publicae, Wiesbaden 1980
26)J.Sondel, Słownik łacińsko-polski dla prawników i historyków, Kraków 2001, s.57 i 880
27)Por. B. Bolz, Niewolnicy w pismach Cycerona, Poznań 1963.
28)Zob. Grant, Gladiatorzy, W-wa 1980
29)Por. T. Łoposzko, op. cit., rozdział III, W-wa 1987









 
Dodaj nowy komentarz
Autor: (dodaj na początku NOSPAM)
Email: (dodaj na początku NOSPAM)
Treść:
 
Komentarze
2016-11-21 14:23:35 - JAM
Wspomniany dekret Wespazjana dozwalał, by zbywca niewolnicy zakzał jej prostytuowania (a dodatek ten zależał od dobrej woli zbywcy), w razie naruszenia niewolnica otrzymywała wolność, ale patronem jej pozsotawał zbywca. Patronowi zaś przysługiwało prawo żądania usług od wyzwoleńca pod rygorem odwołania wyzwolenia (revocatio in servitutem).
 
2011-04-25 16:22:14 - jam
ta lista mogła by być dłuższa: Chiny i państwa o podobnych ustrojach
 
 
  STRONY PARTNERSKIE I POLECANE PRZEZ MAGAZYN CEGŁA  
   
  Wrocław  Kalambur