Cegła - Literatura - Proza - Poezja
JEST JUŻ 24 NUMER MAGAZYNU CEGŁA - PIECZĘĆ, PYTAJ W KSIĘGARNI TAJNE KOMPLETY, PRZEJŚCIE GARNCARSKIE 2, WROCŁAW
AKTUALNOŚCI MEDIA PODREALIZM CEGIELNIA WASZE & NASZE WYWIADY LINKI KSIĘGA GOŚCI REDAKCJA
 
 
WRÓĆ | WYDRUKUJ

KAROL PĘCHERZ (FINK)

25 nr Magazynu Cegła - zbieramy teksty

Zachęcamy wszystkich piszących poezję, bądź krótkie formy prozatorskie, do nadsyłania tekstów do 25 nr Magazynu Materiałów Literackich Cegła. Tematem przewodnim numeru będą „zwierzęta”. Wiersze i opowiadania traktujące o zwierzętach domowych, dzikich, małych, dużych, żywych, martwych.

Taka sytuacja wyjściowa.

 

I teraz ważne:

1) Na propozycje tekstów czekamy do 30.06.2013.

2) Maksymalnie można nadesłać 3 teksty w formacie .txt, na adres redakcja@magazyn-cegla.net.

3) W tytule maila wpisać należy zaś: Cegła 25.

4) Prosimy również o przesłanie wraz z tekstami takiej oto informacji: „Wyrażam zgodę na nieodpłatną publikację nadesłanych tekstów w 23 nr Magazynu Materiałów Literackich Cegła.”

5) Krótka informacja o sobie.

Życzymy powodzenia i twórczej pracy.

 

 

Dodaj nowy komentarz
Autor: (dodaj na początku NOSPAM)
Email: (dodaj na początku NOSPAM)
Treść:
 
Komentarze
2013-07-02 22:43:41 - swistakos
NOSPAM BIAŁY MIŚ Dziś rano, gdy tylko otworzyłem oczy, ujrzałem świat w innym świetle. A wszystko zaczęło się od z pozoru niewinnego spotkania wczoraj, w dzień. Wtedy to, szedłem sobie spokojnie ulicą, gdy nagle, nie wiadomo skąd pojawił się on. W tym momencie zastanawiacie się na pewno, kto zacz, ten „on”. Otóż, to nie ktoś, lecz raczej coś, bowiem obok mnie stanął najprawdziwszy niedźwiedź. Nie był to zwykły miś, lecz biały niedźwiedź. „Skąd on się u licha tu wziął?” Pomyślałem sobie w duchu, następnie przemknęło mi przez myśl, że skoro to prawdziwy niedźwiedź, to chyba należałoby stąd jak najprędzej uciekać. Rozpocząłem więc przygotowania do ewakuacji. Najpierw ukradkiem spojrzałem na zwierza. Stał w pobliżu wsparty na czterech kończynach i spoglądał w moją stronę. „No ładnie, chyba chce mnie zahipnotyzować tym swoim niedźwiedzim wzrokiem” pomyślałem i na wszelki wypadek postanowiłem nie patrzeć mu w oczy. Powoli odwróciłem głowę w innym kierunku, przy okazji stwierdzając, że stoję na chodniku ciągnącym się wzdłuż ulicy. Przy chodniku stały domy, zresztą co innego mogło w mieście stać, jak nie domy? No i stały tam sobie. Rozważając w myśli plany ewakuacji postanowiłem najpierw powoli iść przed siebie, by następnie postarać się wziąć nogi za pas. Postąpiwszy kilka kroków w wyznaczonym sobie kierunku, za plecami usłyszałem jakieś sapnięcie. Spojrzałem za siebie. To niedźwiedź sapał i postępował powoli za mną. W tej sytuacji uległem panice i zacząłem biec. Miś musiał zrobić to samo, bowiem za plecami słyszałem narastający tętent jego szybko przesuwających się stóp. Po pewnym czasie poczułem gorący niedźwiedzi oddech na plecach. Gdy wydawało mi się, że zwierz zaraz mnie pożre, nagle obudziłem się. Okazało się, że to był tylko sen, zły sen z polarnym niedźwiedziem w tle. Ten sen uświadomił mi, że jednak nie mogę być treserem dzikich zwierząt, dlatego właśnie teraz jestem odmieniony. swistakos
 
 
  STRONY PARTNERSKIE I POLECANE PRZEZ MAGAZYN CEGŁA  
   
  Wrocław  Kalambur