Cegła - Literatura - Proza - Poezja
JEST JUŻ 24 NUMER MAGAZYNU CEGŁA - PIECZĘĆ, PYTAJ W KSIĘGARNI TAJNE KOMPLETY, PRZEJŚCIE GARNCARSKIE 2, WROCŁAW
AKTUALNOŚCI MEDIA PODREALIZM CEGIELNIA WASZE & NASZE WYWIADY LINKI KSIĘGA GOŚCI REDAKCJA
 
 
WRÓĆ | WYDRUKUJ

MACIEK FROŃSKI

MACIEK WAM PRZETŁOMACZY : IWAN BUNIN

IWAN BUNIN (1870-1953)

Сквозь ветви

Осень листья тёмной краской метит:

Не уйти им от своей судьбы!

Но светло и нежно небо светит

Сквозь нагие чёрные дубы,

Что-то неземное обещает,

К тишине уводит от забот -

И опять, опять душа прощает

Промелькнувший, обманувший год!

Poprzez gałęzie

Jesień brunatnym znaczy cieniem

Liście - wnet przyjdzie na nie czas!

Niebo prześwieca nad wzniesieniem

Przez nagich, czarnych dębów las,

Coś nieziemskiego nam przyrzeka,

Oddala od nas zmartwień tłok -

Znów mu wybaczam, niech ucieka

Ten oszukańczy, złudny rok!

przełożył Maciej Froński

IWAN BUNIN (1870-1953)

Родник

В глуши лесной, в глуши зелёной,

Всегда тенистой и сырой,

В крутом овраге под горой

Бьёт из камней родник студёный:

Кипит, играет и спешит,

Крутясь хрустальными клубами,

И под ветвистыми дубами

Стеклом расплавлeнным бежит.

А небеса и лес нагорный

Глядят, задумавшись в тиши,

Как в светлой влаге голыши

Дрожат мозаикой узорной.

Źródło

W głuszy zielonej i cienistej,

Gdzie rządzą wilgoć, mech i mrok,

Gdzie w parów schodzi górski stok,

Ze skały zimne źródło tryska:

Harcuje, kipi, spada, gna,

To wartko płynie, to się kłębi

Pod gałęziami starych dębów

Roztopionego strumień szkła.

I patrzą w niemym zamyśleniu

Niebiosa, drzewa, stoki gór,

Jak się świetlisty rodzi wzór,

Jak na wilgotnym drży kamieniu.

przełożył Maciej Froński

 

 

IWAN BUNIN (1870-1953)

На окне, серебряном от инея…

На окне, серебряном от инея,

За ночь хризантемы расцвели.

В верхних стеклах - небо яркосинее

И застреха в снеговой пыли.

Всходит солнце, бодрое от холода,

Золотится отблеском окно.

Утро тихо, радостно и молодо.

Белым снегом всёз апушено.

И всё утро яркие и чистые

Буду видеть краски в вышине,

И до полдня будут серебристые

Хризантемы на моём окне.

Na oknie, srebrnym szronem pokrytym…

Na oknie, srebrnym szronem pokrytym,

Bukiet złocieni zakwitł przez noc,

Lecz widać w górze skrawek błękitu,

A niżej śnieżny na dachach koc.

Wstało już słońce, rześkie od chłodu,

Złocisty promień pada na szkło.

Ranek jest cichy, radosny, młody.

Gdzie spojrzeć - białe, puchowe tło.

Przez cały ranek jasnych i czystych

Będę kolorów oglądał grę,

I do południa jeszcze srebrzyste

Będą złocienie kwitły na szkle.

przełożył Maciej Froński

IWAN BUNIN (1870-1953)

В крымских степях

Синеет снеговой простор,

Померкла степь. Белее снега

Мерцает девствительная Вега

Над дальним станом крымских гор.

Уж сумрак пал, как пепел сизый,

Как дым угасшего костра:

Лишь светится багряной ризой

Престол аллы - Шатер-гора.

W krymskich stepach

Sinieje śnieżny bezmiar gór,

Step przygasł. Bielej niźli śniegi,

Nad rzędem krymskich szczytów, Wegi

Dziewiczy skrzy się w dali wzór.

Już zmierzch zapada, jak ogniska

Dym gaszonego, popiół, piach:

Tylko szkarłatną szatą błyska

Tron Allachowy - Czatyr-dah.

przełożył Maciej Froński

IWAN BUNIN (1870-1953)

В горах

Катится диском золотым

Луна в провалы чёрной тучи,

И тает в ней, и льёт сквоз дым

Свой блеск на каменные кручи.

Но погляди на небосклон:

Луна стоит, а дым мелькает…

Не Время в вечность убегает,

А нашей жизни бледный сон!

W górach

W przepaść obłoków, w czarny wór

Złocistym księżyc wjeżdża dyskiem,

Znika na moment, wnet zza chmur

Swój blask rozlewa nad urwiskiem.

Lecz spójrz - to przecież księżyc tkwi

W bezruchu, chmury suną skrajem…

Wiecznością to nie Czas się staje,

Lecz sen bezbarwny naszych dni!

przełożył Maciej Froński

Dodaj nowy komentarz
Autor: (dodaj na początku NOSPAM)
Email: (dodaj na początku NOSPAM)
Treść:
 
 
  STRONY PARTNERSKIE I POLECANE PRZEZ MAGAZYN CEGŁA  
   
  Portal turystyczny Noclegi-Online Wrocław  Kalambur